Aktualności
Zajęcia
Joga
System Coultera
Joga Warszawa Studio
Nauczyciel
Artykuły
Multimedia
Tablice Anatomiczne
Galeria
Linki
Mapa strony
Kontakt



POLECANE KSIĄŻKI

Joga i Psychoterapia. Ewolucja świadomości Anatomia Hatha Jogi Wegetarianizm - Zmierzch Świadomości Łowcy

Spójrz w obie strony na raz

“Ujrzyj światy wewnętrzny i zewnętrzny jako jeden, otwierając swoje oczy w medytacji.

KIEDY MEDYTUJEMY, często myślimy o “wejrzeniu do wewnątrz”. Zamykamy nasze oczy i skupiamy uwagę na spontanicznie zachodzących procesach wewnętrznych, jak oddychanie, lub tych wykonywanych rozmyślnie, jak powtarzanie mantr. Logiczne przypuszczenie - a jednocześnie idea, którą zaszczepiają nam nasi nauczyciele - jest takie, że obiekt naszej medytacji, nasze prawdziwe “ja” znajduje się gdzieś “wewnątrz” nas. Temu poglądowi towarzyszy koncepcja, że “zewnętrzny” świat z jego zgiełkiem i krzątaniną jest utrudnieniem dla medytacji. Patanjali zarysowuje ten klasyczny pogląd na medytację w Jogasutrach. Dla niego świat materialny pozbawiony był jaźni i ostatecznie stanowił przeszkodę dla medytacji. W klasycznej jodze jogin porównywany jest często do żółwia chowającego swoje kończyny i głowę wewnątrz skorupy, tak jak w tym fragmencie Bhagavad Gity:

Kto jest w stanie powstrzymać swoje zmysły od przedmiotów zmysłów, na podobieństwo żółwia, który zwija swoje kończyny w pancerz - ten jest utwierdzony w doskonałej świadomości. (Bhagavad Gita, Taka jaką jest 2:58).

Jednak niektóre szkoły jogi oparte zostały na poglądzie, iż istnieje coś takiego jak Boska Jaźń, która stwarza, wspiera i przenika cały otaczający nas świat i jego mieszkańców. W słowach tantrycznego uczonego Daniera Odiera wszechświat jest nieprzerwaną spoistością świadomości wypełnionej przez Jaźń. Świat zewnętrzny, będąć nieskończenie różnorodnym, jest zjednoczony poprzez Boską Jaźń. Z tego punktu widzenia “wewnątrz” i “zewnątrz” są rozumiane bardziej jako względne niż absolutne lokalizacje.

Zgodnie z tą szkołą myślenia, jeżeli wyłączymy z naszej medytacji świat zewnętrzny, metaforycznie przetniemy Jaźń na pół i najlepszym, na co możemy liczyć, jest częściowa samorealizacja. “Spojrzenie do wewnątrz” jest istotnym, pierwszym krokiem w odkrywaniu tego, co nazywamy świadomością samego siebie. Zaczynająć jednak z tego punktu, z tego centrum świadomości, kolejnym krokiem jest sięgnięcie na zewnątrz i ujęcie świata zewnętrznego jako nie innego od tego, o czym myślimy jako o naszej własnej Jaźni.

PIECZĘĆ SZCZĘŚCIA

Większość tradycyjnych podręczników do hatha jogi wydanych między XIV a XIX wiekiem wspomina o tej “dwuogniskowej” praktyce, znanej ogólnie pod nazwą Shambavi Mudra - pieczęci (mudra) wywołującej szczęście (shambavi). Shambbu, (z którego to słowa wywodzi się słowo shambavi), bądź też Shiva, odnosi się do stanu samorealizacji, który powoduje szczęście. Uważa się, że mudra jest rodzajem mechanizmu pieczętującego z wypukłą powierzchnią, jak sygnet. W taki sam sposób, w jaki sygnet pozostawia odcisk pieczęci na rozgrzanym wosku, Shambavi Mudra znaczy lub pieczentuje swój odcisk na receptywnej świadomości medytującego, która jest przeobrażana w obraz Boskości. Używając pewnego rodzaju fizycznej lub umysłowej techniki, mudra również pieczentuje lub zamyka normalnie otwarty kanał energetyczny, w ten sposób zatrzymując i wprowadzając z powrotem do obiegu energię ciała, dla zintensyfikowania wysiłków medytacji.

Być może zaznajomieni jesteście z mudrami wykonywanymi za pomocą dłoni (hasta mudra lub kara mudra), które stanowią proste układy palców i dłoni i które wykonuje się przeważnie w trakcie ćwiczeń pranajamy lub medytacji. Istnieją jednak jeszcze dwie inne kategorie mudr: mudry świadomości (citta mudra) oraz mudry ciała (kaya mudra). Mudry świadomości są szczegółowymi wizualizacjami, które, jak się powszechnie uważa, zapieczentowują świadomość w konkretnych rejonach ciała. Mudry ciała są ćwiczeniami, które obejmują nadawanie specyficznych kształtów lub łączenie różnych części ciała lub narządów, takich jak: usta, język lub brzuch; na przykład, aby zastosować Mudrę Kruka (Kaki Mudra) powinniśmy ułożyć usta na kształt kruczego dziobu i wciągać nimi powietrze. Mudry mogą zapobiegać chorobom, zwiększać żywotność, a jeśli są wykonywane poprawnie, prowadzić do samorealizacji. W hatha jodze kluczową rolę grają około dwa tuziny mudr, (włączając w to ich bliskich krewnych - bhandy, czyli związania), chociaż w dzisiejszych czasach pieczęci ciała i świadomości zostały w większośći zapomniane w zachodniej, skupionej na asanach praktyce.

Shambavi Mudra jest medytacją z otwartymi oczami stworzoną po to, by integrować, (lub może reintegrować), oba nasze światy - zewnętrzny i wewnętrzny. W tekstach historycznych instrukcje odnoszące się do tego, jak praktykować Mudrę Sivy, nie wychodzą poza praktykowanie pieczęci w trakcie medytacji, (patrz instrukcja poniżej). Jednak jeżeli pragniecie naprawdę ująć świat zewnętrzny w medytacji, wydaje się odpowiednim przeniesienie praktyki Pieczęci Shivy do codziennego życia.

Możecie na początek spróbować zastosować Shambavi Mudrę podczas praktyki asan, stawiając znak równości pomiędzy każdą z asan, którą ćwiczycie, a światem zewnętrznym. Starajcie się zidentyfikować z otoczeniem, nie wykonując asanę, a stając się nią. Później możecie już być przygotowani do wprowadzenia świadomości shambavi do waszego codziennego życia, najpierw ostrożnie, być może podczas spaceru spokojną ulicą lub odpoczynku na ławce w parku, stopniowo rozszerzając granice swojego ujęcia świata. Ostatecznie poprzez Shambavi Mudrę, jak pisze uczony hinduizmu Mark Dyczkowski w swojej książce The Doctrine of Vibration, potęga świadomości “manifestuje się na dwóch równoczesnych poziomach”, to znaczy indywidualnie i kosmicznie, tak że te “dwa aspekty doświadczane są wspólnie w rozkosznej realizacji, będącej wynikiem związku zewnętrznego i wewnętrznego stanu absorbcji”. W ten właśnie sposób zostajemy zapieczentowani i naznaczeni świadomością Shivy.

PRAKTYKA PIECZĘCI

Zacznijcie od wyobrażenia sobie subtelnych kanałów enrgetycznych lub nadi biegnących wewnątrz waszego ciała, których ilość szacuje się tadycyjnie na dziesiątki bądź nawet setki tysięcy. Często są one porównywane do nerwów lub naczyń krwionośnych, lecz moim zdaniem bardziej trafna będzie analogia do prądów oceanicznych, rozlewających się od miejsca poniżej grzbietu nosa. Miejsce to posiada ogromne znaczenie w jodze i znane jest pod wieloma nazwami jako Oko Mądrości (jnana chaksus), Czakra Rozkazu (ajna chakra) lub, jak my je nazwiemy, Miejse Shivy (Shiva sthana).

W pierwszym stadium medytacji zamknijcie swoje oczy, “spójrzcie do wewnątrz” i przez kilka minut powoli rozprowadzajcie swoją świadomość jak subtelny fluid poprzez te wyobrażone kanały, aż dotrze ona do najdalszych komórek waszego ciała. Nastęnie, równie powoli, wyobraźcie sobie ściąganie tego fluidu z kanałów i gromadzenie go w punkcie w Miejscu Shivy. Wyobraźcie sobie, że żaden fluid świadomości nie może wycieć z tego miejsca.

Stare teksty nie wspominają o żadnym stadium przejściowym do etapu drugiego, ja jednak uważam, że dobrze będzie wykonać kilka drobnych kroczków przygotowujących, zanim spróbujemy pełnej Shambavi Mudry. Zacznijcie w zaciemnionym pokoju z twarzą zwróconą w kierunku pustej ściany. Ze świadomością pewnie ustaloną w Miejscu Shivy, miejscu zgromadzenia waszego fluidu świadomości, otwórzcie oczy do połowy, ustabilizujcie je, starajcie się nie mrugać, (półprzymknięte oczy pomogą wam opanować odruch mrugania), i, parafrazując tradycyjną instrukcję,”spójrzcie do wewnątrz, lecz nie patrzcie”. Oczywiście patrząc na pustą ścianę w ciemnym pokoju i tak byście zbyt wiele nie zobaczyli. To co robicie w tym miejscu ma dwojakie znaczenie: przyzwyczajacie się do medytowania z otwartymi oczami, zapewniając sobie sytuację, w której wasza uwaga nie będzie kuszona nagłym wyjściem do świata zewnętrznego.

Kiedy przyzwyczaicie się do tej praktyki, włączcie światło i patrzcie się dalej na pustą ścianę. Następnie odwróćcie się od ściany i skupcie się na jakimś znanym wam, lecz względnie mało znaczącym obiekcie, jak na przykład klocek do jogi ustawiony z przodu przed wami. Wreszcie, kiedy poczujecie się w waszej praktyce bardziej komfortowo, spójrzcie “na zewnątrz”, na waszą przestrzeń do ćwiczeń.

To, co dzieje się dalej, parafrazując Patanjalego, to rozluźnienie fizycznego i psychicznego uścisku waszego ograniczonego, indywidualnego kompleksu cielesno-umysłowego. Wasza świadomość rozszerza się poza normalne granice percepcji, aby spotkać to, co Patanjali nazywa “nieskończonością”, świadomością, która przenika całą przestrzeń. Na tym etapie medytacji zazwyczaj doświadczam uczucia wielkiego otwarcia i spokoju, tak jak gdybym “ja” nadal tu był, lecz w tym “ja” zawierało się więcej niż to, czego na co dzień jestem świadom”.

Autor tekstu Richard Rosen jest redaktorem współpracującym i dyrektorem Piedmont Yoga Studio w Oakland, w Kalifornii.

Richard Rosen
tłumaczenie Rafał Gadomski
Yoga Journal, marzec 2009

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

Aktualności |  Zajęcia |  Joga |  System Coultera |  Joga Warszawa Studio |  Nauczyciel |  Artykuły |  Multimedia |  Tablice Anatomiczne |  Galeria |  Linki |  Mapa strony |  Kontakt

Copyright 2009-2010 Joga Warszawa Studio. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie strony: tedor.pl