“Siedzę na świeżym powietrzu skąpana we wspaniałym, lipcowym słońcu i czuję delikatne muśnięcia podmuchu na mojej skórze. Długie, dzikie trawy wokoło syczą okazale. Nad moją głową szybuje myszołów. Trudno jest znaleźć gdziekolwiek w świecie miejsce piękniejsze od zielonych wzgórz Anglii w przyjemny, letni dzień. Jak często jednak potrafimy naprawdę docenić takie piękno? Jak często potrafimy brać życie na trzeźwo takim, jakie się wydarza, zamiast gubić się w myślach i emocjach dotyczących przeszłości lub przyszłości - ledwie odnotowując nasze otoczenie, pogrążeni w naszych własnych doznaniach i wrażeniach?
Jednym z kluczowych elementów w treningu i praktyce pomyślności jest pomóc sobie nauczyć się, w jaki sposób być bardziej świadomym wszystkich aspektów życia takimi, jakie one się dzieją tu i teraz. To doprowadzi nas do bogatszego, wyższego poczucia aprecjacji życia, jak również umożliwi nam przejście od ślepej, odruchowej metody działania do takiej, którą kieruje wolny wybór i inicjatywa, z chwili na chwilę dostosowująca się do zmieniających się warunków otoczenia. Możemy dokonywać wyborów wyłącznie wtedy, gdy jesteśmy świadomi tu i teraz; tak więc cała praktyka pomyślności sprowadza się do kultywowania kluczowej umiejętności bycia świadomym chwili obecnej.
Może to brzmieć trochę abstrakcyjnie. Jak bowiem możemy stwierdzić z całą pewnością, iż doświadczamy świadomości chwili? Jak to się czuje? Czy jest to coś nadzwyczajnego albo mistycznego? Czy może jest to coś bezpośredniego, a nawet - zwyczajnego?
oddech jako kotwica chwili obecnej
Chciałabym zasugerować wspaniałą metodę doświadczenia świadomości chwili tu i teraz, jaką jest zwykłe związanie naszej uwagi z oddechem. Nie chodzi mi jednak o jakąś “ideę” lub abstrakcyjną konceptualizację oddechu; zobaczmy po prostu , czy jesteśmy w stanie poczuć wrażenia związane z oddychaniem bezpośrednio w naszym ciele. Odnajdziemy się w teraźniejszości, kiedy tylko poczujemy, jak nasze płuca napełniają się i opróżniają, jak nasz brzuch unosi się i opada oraz jakie wrażenia towarzyszą przechodzeniu powietrza do środka i na zewnątrz ciała poprzez skrzydełka nosa. Niemożliwe jest bezpośrednie odczuwanie oddechu jako wrażenia cielesnego w żadnym innym czasie, niż tylko w teraźniejszym. Przeszły oddech jest już tylko wspomnieniem; przyszły oddech - jedynie ideą. Jedynym oddechem, jaki możemy poczuć w sposób bezpośredni, jest ten, który wydarza się właśnie teraz. Jest to jeden z powodów, dla których pomyślność praktyki medytacji oddechu znajdowała się od wieków w centrum uwagi medytacji buddyjskiej. Opiera się ona na cudzie oddechu będącego kotwicą chwili obecnej. Istnieją również trzy inne powody, dla których uważam oddech za piękny:
oddech jako kotwica dla ciała
W bardzo podobny sposób, w jaki odczuwamy dzięki oddechowi związek z chwilą obecną, odczuwamy również bezpośredni związek z naszym ciałem. Czasem zdarza nam się słyszeć zachęty do “wyjścia z głowy i wejścia do ciała”, lecz nie zawsze jest do końca jasne, jak to zrobić. Jeśli nasza głowa pełna jest niespokojnych lub zaabsorbowanych myśli, wtedy oczywiście to tam właśnie będzie skupiać się nasza świadomość. Jak więc sprawić, aby nasza świadomość poszerzyła się i stała się bardziej osadzona w ciele i wyciszona? Sugeruję, że jedyne, czego potrzebujemy, aby natychmiast nawiązać kontakt ze swoim ciałem, to doświadczyć doznań oddychania. To, co określamy mianem “oddechu”, jest całą dziedziną doświadczeń będących doświadczeniami fizycznymi i głęboko zakorzenionymi w ciele. Nie ma nic innego, oprócz tych doznań, a nauka doświadczania ich subtelności i rozpiętości może być bardzo pięknym doznaniem. Oddech jest również nieodłącznym towarzyszem wszystkich naszych dni i zawsze, kiedy przypomnimy sobie, aby wpaść w myślenie “o oddychaniu”, aby czuć go w sposób bezpośredni, natychmiast znajdziemy się “w ciele”.
oddech może być interesujący
Inną wspaniałą rzeczą związaną z oddychaniem jest to, że nie ma dwóch takich samych oddechów. Przeważnie popadamy w znudzenie, gdy coś powtarza się i jest nam dobrze znane, uważam więc za pożyteczne skupienie się na niepowtarzalnych cechach każdego oddechu. W jaki sposób się zaczyna? W jaki sposób zmierza do pełni wdechu? Jak odczuwa się naturalny zwrot i przepływ do początku wydechu? Co z pauzą pod koniec wydechu - zawieszoną i niosącą w sobie zarodek potencjału kolejnego wdechu? Myśląc o oddechu, lubię porównywać go do fali na plaży. Fala wyłania się z oceanu, wypływa na plażę aż do miejsca, w którym w sposób naturalny zapada się i osiąga moment doskonałego spokoju. Następnie odwraca się i spływa z powrotem w dół plaży, aby włączyć się do oceanu. Ocean pęcznieje i wznosi się, i z westchnieniem rodzi się kolejna fala. Myślę, że jest to bardzo piękna metafora dla oddychania.
oddech jako sposób na uwolnienie napięcia
Możemy również nauczyć się oddychać zawsze wtedy, gdy odczuwamy napięcie. Typowym, nieświadomym nawykiem człowieka jest wstrzymywanie oddechu w chwilach trudnych, w których odczuwamy napięcie, co tylko powiększa stres i sztywność. Możemy jednak nauczyć się oddychać w chwilach napięcia w sposób łagodniejszy, delikatniejszy, co pomoże nam odpuścić blokadę i sztywność. Może stać się to nowym nawykiem w naszym codziennym życiu, który poprowadzi nas w kierunku o wiele łagodniejszego i czulszego doświadczania. Oddech jest najwspanialszym z sojuszników na drodze transformacji od stylu życia charakteryzującego się stresem i napięciem do takiego, który obejmuje łagodność i otwarcie.
Celebrujmy więc piękno oddechu w każdym momencie naszego życia!”
Vidyamala Burch
tłumaczenie Rafał Gadomski
Yoga & Health, Sierpień 2009