Jogiczny savoir-vivre
W zasadzie większość z nas uważa zapewne świadomie czy też podświadomie, że coś takiego jak jogiczny savoir-vivre nie jest rzeczą potrzebną, gdyż znakomita większość ćwiczących to już ludzie raczej spokojni i kulturalni, także dodatkowe regulacje stają się kwestią zupełnie redundantną. Jednakoważ, wiele szkół jogi posiada własne zapisy, nieraz bardzo skrupularnie przestrzegane, w kwestii tego co wolno, a czego nie wolno robić w samej szkole i podczas zajęć. Poniżej przezntuję 10 przykazań jogicznego savoir-vivreu wg. magazynu Yoga Journal, mając nadzieję, że dla większości z was te proste zasady są czymś oczywistym i naturalnym.
- BĄDŹ TU I TERAZ - Czasem każdemu zdarzyć się może nerwowa pogoń z zegarkiem w ręku, “żeby tylko zdąrzyć na zajęcia!” Chociaż kilka minut spóźnienia jest lepsze niż rezygnacja z zajęć, jednakowoż, jeśli zdarza wam się regularnie spóźniać na zajęcia, powinniście przemyśleć swoje podejście do praktyki. Regularne spóźnianie się jest oznaką braku szacunku dla nauczyciela i innych uczniów i pozbawia was szansy pełnego doświadczenia korzyści płynących z udziału w zajęciach. Jeśli zdarzy wam się spóźnić, wejdźcie cicho, aby nie przeszkadzać innym, przeproście nauczyciela po zakończeniu zajęć i dołóżcie wszelkich starań, aby się to więcej nie powtórzyło.
- PSSST! - Niektórzy nauczyciele zachęcają do głośnego oddychania, przeważnie jako część praktyki techniki znanej pod nazwą Oddechu Ujjayi. Jednakże głośne jęki rozkoszy wydawane podczas wchodzenia w Pozycję Gołębia to już co innego - chyba że nauczyciel poprosi wszystkich uczniów, aby wykonali głośne stęknięcie. Myślcie nie tylko o sobie i bądźcie świadomi tego, że wasze głośne westchnienia, które słychać w najodleglejszym zakątku sali, oraz wasze pogaduszki z kolegami w trakcie zajęć prawdopodobnie przeszkadzają innym ćwiczącym. Ograniczcie entuzjastyczne “efekty dźwiękowe” do praktyki domowej, a nawiązywanie znajomości do czasu przed i po zajęciach.
- NIE ZANUDZAJ - Koniecznie poinformujcie nauczyciela o wszystkich kontuzjach i medycznych problemach i zdecydowanie dawajcie znać, jeśli w trakcie wykonywania jakiejś pozycji odczuwacie ból lub dyskomfort. Ale nie zanudzajcie nauczyciela i kolegów z grupy szczegółowymi opowieściami na temat historii waszych kontuzji i dolegliwości - zamiast tego spróbujcie poddać się jogicznej dyscyplinie umiaru w wykonywaniu praktyki. Jeśli macie konkretne pytania, przyjdźcie wcześniej lub zostańcie po zajęciach. A najlepiej - umówcie się na prywatne zajęcia, aby dostosować wasz program indywidualnie do konkretnych problemów.
- NIE ZALEWAJ - Pocenie oczyszcza pory i pomaga usunąć z ciała toksyny i jest zdrową oznaką tego, że ciężko pracujecie. Jednakże jeśli wasze pocenie można lepiej określić mianem “wodospadu” niż “mgiełki”, przynieście ze sobą na zajęcia kawałek ręcznika, aby obetrzeć czoło, tak by nie nakapać na matę waszego sąsiada i, jeśli to konieczne, wytrzeć po sobie podłogę po zajęciach.
- ZADBAJ O KLIMAT - Cechą charakterystyczną zajęć z jogi jest to, że jej praktyka koncentruje się w dużym stopniu na oddechu. A głęboki oddech Ujjayi w otoczeniu przesiąkniętym zapachami mocnych perfum może całkowicie zruinować praktykę. Zadbajcie o to, aby wasz nos oraz nosy osób wokół was mogły korzystać z czystego, pozbawionego drażniących zapachów powietrza. Jeśli to możliwe, weźcie prysznic przed zajęciami i nie używajcie intensywnie aromatycznych produktów do ciała. Wiele osób jest nadwrażliwych na chemiczne zapachy, nawet te występujące w produktach naturalnych. Tak więc żadnego patchouli, a jeśli już, to po zajęciach.
- UWAŻAJ, JAK CHODZISZ - Oczywiście każdy wie, że przed wejściem na zajęcia trzeba obowiązkowo zdjąć buty, nawet ekologiczne wyplatane japonki. Lecz kiedy już znajdziecie się na sali, równie ważnym jest, aby nie następować na maty innych osób. Jak byście się czuli, gdyby czyjś brudny paluch odcisnął się na waszej macie w tym samym miejscu, w którym później składacie wasze czoło w Pozycji Dziecka? Jeżeli ćwiczycie w parach, zapytajcie partnera: “Czy mogę stanąć na twojej macie?”, zamiast wpychać się bez pytania do czyjegoś jogicznego sanktuarium.
- “ROMANSUJ” TYLKO Z WŁASNĄ MATĄ - Jedną z najważniejszych rzeczy związaną z regularnym uczęszczaniem na zajęcia, jest poczucie więzi, które wytwarza się pomiędzy ćwiczącymi. Bycie otwartym i przyjaźnie nastawionym w stosunku do kolegów z grupy jest czymś bardzo wskazanym, lecz podrywanie ładnej koleżanki ćwiczącej obok - absolutnie nie. Dla wielu osób joga jest specjalną przestrzenią - czasem i miejscem, gdzie mogą wycofać się ze świata zewnętrznego, poobcować ze sobą, odkrywając swoją wrażliwość. Tak więc - okażcie trochę szacunku. Umawianie się na randkę po zajęciach jest jak najbardziej w porządku, ale w trakcie samych zajęć romantyzm ograniczcie do miłosnego podejścia do praktyki własnej.
- PRZYCHODŹ NA ZAJĘCIA SAM - Nadmiar obowiązków, rodzicielstwo i regularna praktyka jogi, są często rzeczami, które trudno ze sobą pogodzić. Ale zajęcia z jogi nie są najlepszym miejscem do opieki nad dzieckiem. Jeżeli wasze dziecko może spokojnie ćwiczyć, nie przeszkadzając innym, i macie na to wcześniejsze przyzwolenie nauczyciela, przyprowadzenie dziecka może być OK. Ale pomyślcie dwa razy. Dla niektórych osób na zajęciach może być to święty czas - bez dzieci, telewizji, etc. Uszanujcie to, bo być może któregoś dnia zapragniecie tego samego.
- KONIECZNIE WYŁĄCZ KOMÓRKĘ - Ta, jedna z najbardziej oczywistych zasad, warta jest jednak przypomnienia. Każdy z nas potrzebuje chwili spokoju i wyciszenia, więc wyłączcie telefony komórkowe. Nic tak nie przeszkadza w osiągnięciu skupienia i wyciszeniu, jak dźwięk nadchodzącego sms-a czy nagła eksplozja najnowszej “trendy” melodyjki dzwonka. A jeśli zdarzy się to podczas ćwiczenia Pozycji Trupa, z całą pewnością zepsujecie wszystkim udaną relaksację. Wyłączony? Świetnie! Sprawdźcie ponownie, aby być w stu procentach pewnym.
- ĆWICZ “TRUPA” Z ZAANGAŻOWANIEM- Nie wierćcie się i nie drapcie, mażąc o tym, żeby wymknąć się już z sali, kiedy pozostałe osoby układają się pod koniec zajęć w Pozycji Trupa. Być może nie potraficie w ciągu tych kilku minut zapomnieć o wszytkich ważnych dla was rzeczach. Ale spróbucie się zrelaksować. Poza przeszkadzaniem innym ćwiczącym i okazywaniem braku szacunku nauczycielowi, (patrz zasada nr. 1), pozbawiacie się możliwości głebokiego relaksu pod koniec ćwiczeń, który jest jedną z najważniejszych części praktyki. Pozycja Trupa może okazać się dla was najważniejszym ćwiczeniem tego dnia. I spróbujcie spojrzeć na to z innej strony - jeżeli tak wam się spieszy, żeby wyjść, czy nie jet to nalepszy powód, żeby zostać?
tłumaczenie Rafał Gadomski
Yoga Journal
Poprzedni artykuł
Następny artykuł