“Każdy, kto przez pewien czas parał się praktyką jogi, nieuchronnie staje się bardziej ciekawy początków i natury tego, czym się zajmuje. Większość współczesnej Jogi na Zachodzie powstała jako owoc związku szeroko rozpowszechnionej indyjskiej tradycji ezoterycznej połączonej z zachodnim, profesjonalnym podejściem do zdrowia i fitnesu.
Historycznie rozwój wielu spośród stylów Jogi praktykowanych dziś na Zachodzie był stymulowany przez przypadkową kombinację różnych wpływów, włączając w to kolonializm, początki masowej turystyki, ludzką kreatywność i wypadki historyczne, (w znacznym stopniu zdefiniowało to np. którzy nauczyciele traktowani byli za ‘uznanych’ lub które idee się przyjęły).
Dodatkowo do historii, znaczna część tego, co dzisiaj ćwiczymy, rozwinęła się na bazie kreatywnej odpowiedzi na implantowanie starych wschodnich systemów na grunt współczesnej kultury. Proces ten doprowadził do interesującego mieszania się idei, reewaluacji niektórych aspektów praktyki i oddzielenia tych elementów tradycji, które są uniwersalnie relewantne, od tych, które stanowią kulturowy i religijny bagaż rodem z Indii.
W najprostszych słowach można by rzec, że Joga jest urzeczywistnieniem głębokiej, wewnętrznej wizji jedności wszelkiego życia na Ziemi i wszystkie praktyki Jogi są w ten sposób pomyślane, aby tę wizję zrealizować. Równolegle biegną powiązane z nią terapeutyczne modele Jogi skupiające się na zdrowiu i terapii.
Podczas gdy istnieją tradycyjne, rdzenne teksty indyjskie które tworzą psychologiczną i filozoficzną podstawę Jogi, w Indiach zawsze również funkcjonowała znaczna różnorodność szkół praktycznych, rozciągających się od ściśle planowych i uregulowanych reżymów w aśramach aż po bardziej nieokrzesane granice niektórych tradycji Jogi tantrycznej, wraz ze wszystkim co znajduje się pomiędzy nimi.
Przybycie Jogi na Zachód spowodowało, że niektórzy spośród specjalistów od zdrowia i fitnesu przeanalizowali i opisali ją z punktu widzenia swoich własnych systemów. W wyniku tego większość nauczycieli Jogi na Zachodzie jest wytrenowana w interesującej, choć może czasem niespójnej kombinacji zachodniej anatomii, fizjologii i medycyny, jak też indyjskiej filozofii, sztuki medycznej, ezoteryki i duchowości.
Zachodni nauczyciele mają do czynienia z uczniami o szerokim zakresie potrzeb umysłowych, fizycznych i duchowych wykreowanych przez współczesny, świecki styl życia. Istotne znaczenie posiada to, że ciągła wymiana pomiędzy nauczycielami i uczniami jest tym, co w znacznym stopniu ożywia praktykę każdego pokolenia w jego szczególnej kulturze i czasie.
Sri Krishnamacharya, dwudziestowieczne, indyjskie źródło większości współczesnej Jogi powiedział, iż Joga jest podarunkiem Indii dla świata, sugerując, że nauka Jogi jest uniwersalna i nie musi być korelowana z religią czy kulturą Indii.
Pomimo to, jego życie stanowi świetny przykład na to, w jaki sposób pewne praktyki Jogi mogą rozwijać się kreatywnie w powiązaniu z obowiązującymi wpływami kulturowymi. W swojej książce The Yoga Tradition of the Mysore Palace holenderski pisarz N.E. Sjoman doskonale opisuje kreatywne procesy, jakie zaszły w praktyce i nauczaniu jogi w Yogashali u Krishnamacharyi. Zdaniem Sjomana wygląda na to, że Krishnamacharya oprócz wpływów różnorodnych tradycyjnych źródeł Indyjskich i swoich własnych doświadczeń jako nauczyciela, zapożyczył również pewne idee z brytyjskiego treningu wojskowego oraz zachodniej gimnastyki.
A więc co stało się z jogą od czasu jej głośnego przybycia do Europy i Ameryki? To, że Zachód wziął Jogę pod mikroskop anatomii, fizjologii i neurologii, w ten sposób potwierdzając na nowo wiele spośród zdrowotnych korzyści płynących z praktyki, było zasadniczo rzeczą dobrą. Co nie mniej istotne, pozwoliło to również Jodze dotrzeć do nowych grup uczniów w zakresie ich własnych ram pojęciowych.
Prawdopodobnie trudniejsze było przesiewanie indyjskiej tradycji, aby wydzielić z niej to, co uważane jest za materiał kulturowo obcy i prawdopodobnie zrozumiały jedynie dla hindusów (tj. np. praktyki dewocjonalne). Część osób chce wprowadzać elementy religii hinduistycznej do swojej zachodniej praktyki jogi, część nie.
Z pozytywnej strony, proces przesiewania przypuszczalnie pomógł zracjonalizować praktykę do tych elementów, które są w uniwersalny sposób relewantne. Z negatywnej strony, mógł on doprowadzić w niektórych przypadkach do tendencji do takiego dostosowywania praktyki do swoich potrzeb, w ramach którego pozostawiane są w niej wyłącznie te elementy, jakie służą celom naukowo zdefiniowanego konsumenckiego społeczeństwa materialistycznego. W podobny sposób nasza skłonność do nauki redukcjonistycznej z jej nastawieniem na linearne dowody mogła niekiedy doprowadzić do zbyt prędkiego odrzucenia bardziej ezoterycznych koncepcji jogicznych, których zrozumienie wymaga raczej praktyki niż analizy.
Powiązaną z tym kwestią jest dla ludzi na Zachodzie sprawa cierpliwości i wytrwałości w praktyce. Joga jest dla większości z nas rzemiosłem długookresowym, zaś w naszej kulturze wiele do tego zniechęca. To znaczy, niektóre historyczne indyjskie tradycje Hatha Jogi mogą wydawać się nadmierne rozwlekłe w czasie, nakazowe i dogmatyczne, co powoduje, że jest prawie niemożliwością dopasować praktykę do wymogów współczesnego stylu życia, (i w ogóle mieć jeszcze jakieś życie!).
Zachód musi również pozbyć się pewnych historycznych religijno-kulturowych negatywów. Pewne aspekty zachodnich religii skłaniały się w stronę negowania ciała oraz jego instynktów i energii jako nieczystych i wymagających stłumienia. Tragiczne tego rezultaty są w niektórych odmianach chrześcijaństwa szeroko udokumentowane.
Dodajmy do tego dzisiejszą obsesję wizerunku, młodości i piękna połączoną ze zorientowanym na ‘głowę’ systemem edukacji, a okaże się, iż wiele osób na Zachodzie będzie miało słaby lub fałszywy kontakt ze swoją cielesnością.
Podobnie, niektóre indyjskie interpretacje Jogi, w których ciało i życie materialne są uważane za nieposiadające ostatecznej wartości i przez to należy je przekroczyć, mogą stwarzać problemy. Podczas gdy taki punkt widzenia może zapewnić równowagę dla nazbyt materialistycznego punktu widzenia, możliwe jest również, iż poprowadzi w kierunku zaniedbywania zewnętrznych zobowiązań. Ostatecznie, jeśli wszystko jest jednością, to z całą pewnością zalicza się do tego również ciało i życie materialne.
Zachodnie podejście do Jogi jest niekiedy krytykowane za zbyt silne ukierunkowanie na praktykę asan, jednak biorąc pod uwagę wyżej wymienione potencjalnie negatywne aspekty zarówno zachodniej jak i indyjskiej kultury świeckiej i duchowej, mogą istnieć powody dla takiego a nie innego rozpoczęcia praktyki.
Dla nas na Zachodzie zrównoważona praktyka asan mogąca pomóc rozwinąć zdrowe i silne ciało, w którym będziemy wygodnie przebywać, lecz przez które nie będziemy się czuli zdominowani, zobsesjonowani ani czuli wobec niego odrazy, jest prawdopodobnie rzeczą podstawową. Możemy odzyskać nasze ciała, instynkty i energie i włączyć je jako część metody autotransformacji. Właściwe znaczenie terminu Hatha Joga - połączenie przeciwności - podczas gdy odnosi się specyficznie do przywracania balansu energii ezoterycznych, zachęca nas również do integrowania wszystkich aspektów naszego ja. Czy patrzymy na ciało przez obiektyw neurologii czy też języka energetycznego Wschodu, oczywiste jest, iż ciało otwiera drzwi dla wielu aspektów nas samych.
Wszystko to wymaga postawienia pytania, jak w dzisiejszych czasach powinna wyglądać autentyczna praktyka jogi, która docierałaby wystarczająco głęboko, aby móc odmieniać rozumienie mocy determinujących nasze żywoty, lecz nie na tyle głęboko, abyśmy zagubili się w naszych zewnętrznych zobowiązaniach? Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, lecz dla wielu nauczycieli Jogi na Zachodzie wyzwaniem było stworzenie takiego jej modelu, który oferowałby możliwość realnej praktyki z jednoczesnym hołdowaniem ponadczasowo relewantnym aspketom indyjskiej tradycji.
Można by rzec, iż miejsce, w którym spotykają się różne filozofie i kultury, chociaż czasem być może wydają się być ze sobą sprzeczne, wywołuje kreatywne napięcia, z których mogą urodzić się najbardziej interesujące idee. Powiążcie to z indywidualnym temperamentem i potrzebami, a otrzymacie pełen rozkwit różnych form ekspresji Jogi, z których każda przemawiać będzie do innych ludzi.
Jeżeli stwierdzenie Patanjalego, iż “Joga jest powstrzymaniem poruszeń myśli w umyśle”, jest tym, czym ostatecznie jest praktyka Jogi, wtedy być może to, w jaki sposób osiągniemy ten cel, staje się mniej istotne. Ostatecznie jednak musimy ożywić i dostosować naszą praktykę w samych sobie i w naszej kulturze w taki sposób, aby nabrała dla nas prawdziwego sensu. To z całą pewnością musi doprowadzić do rozkwitu prawdziwej dyscypliny XXI wieku. Wszystkie wartości, które są prawdziwie uniwerslane i wykraczają poza trendy kulturowe, staną się częscią tradycji. A temu mówię namaste”.
Neville Cregan
tłumaczenie Rafał Gadomski
Yoga & Health, lipiec 2009