Prawdopodobnie każdy z nas miał kiedyś do czynienia (być może również i osobiście, choć pewnie większość z nas - na zdjęciach) z obrazkami roznegliżowanych i wysmarowanych różnokolorowymi farbami dżentelmenów przesiadujących na ulicach indyjskich miast i prezentujących różne “sztuki”. Chociaż większość autorytetów (np. Swami Ayaja, a w niedawnym artykule na portalu Joga-Joga nasz rodzimy autorytet - Lesław Kulmatycki) jest zgodna co do tego, iż nie można ich określać mianem joginów, lecz raczej szarlatanów, a ich dokonania są co najmniej “kontrowersyjne” (począwszy od słynnej “uschniętej ręki” a na “nawijaniu penisa na miecz” skończywszy), nie można im odmówić subtelnego charakteru i z całą pewnością tworzą nieodłączną część kolorytu kultury indyjskiej.
Oczywiście warunki klimatyczne w Indiach sprzyjają wszelkim mniej lub bardziej kompletnym formom “negliżu”, jednak i u nas, w domowym zaciszu, warto niekiedy zastanowić się nad swoim podejściem do jogicznego stroju.
Zastanówcie się przez chwilę nad swoim stanowiskiem: czy nie jesteście na przykład przywiązani do swojego dresu? Do ulubionej koszulki i spodenek? Namawiam do eksperymentowania - od ćwiczeń w strojach skąpych, bieliźnie, spodenkach, etc., aż po “strój” całkowicie naturalny, “adamowy”. Już na pierwszy rzut oka po zmniejszeniu objętości stosowanej do ćwiczeń garderoby widać, w jak dużym stopniu strój ogranicza nasze ruchy oraz nasz kontakt z ciałem. Oczywiście zawsze należy mieć na uwadze również estetyczne prawa innych domowników, więc jeśli akurat nie mieszkacie sami, zalecałbym przynajmniej “stonowane” spodenki.
Jednakowoż w kraju, który przełamuje wszelkie etyczne stereotypy, czyli w USA, również i z tym problemem poradzono sobie i trumfy święcą tam ponoć koedukacyjne zajęcia z Jogi Nago, prowadzone przez jednako roznegliżowanych instruktorów.
Osobnym tematem jest tantryczna gałąź sztuki jogicznej - Partnerska Joga Nago (Nude Partner Yoga). Autor nie sprawdzał osobiście, ale, jak zachwalają prowadzący zajęcia, zwiększa ona bardzo wzajemne zrozumienie, więź, pozwala lepiej poznać partnera i, jak można się domyśleć, podnosi jakość intymnego pożycia.
Rafał Gadomski